Moja lista blogów

niedziela, 3 maja 2009

Osobisty przegląd tygodnia 26 kwietnia - 3 maja *

Petraeus: Następne dwa tygodnie zdecydują, czy Pakistan przetrwa
Generał Petraeus, dowódca wojsk amerykańskich w Azji, stwierdził, że Pakistańczycy "już nie mają więcej wymówek, żeby nie walczyć z talibami". W cyklu "lepiej późno niż wcale" USA zamierzają przeznaczyć ponad miliard dolarów na szkolenie wojsk pakistańskich w walce z partyzantką talibów. Wojska lądowe pakistańska liczą ponad 500 tysięcy żołnierzy, maj 2500 czołgów i ponad 500 samolotów bojowych. Przygotowane są wyłącznie do prowadzenie wojny z Indiami, które o niczym innym nie marzą, tylko by podbić Pakistan - kraj biedniejszy, niedemokratyczny, w krwawych konfliktach wewnętrznych, w którym jedna trzecia mężczyzn i dwie trzecie kobiet to analfabeci. Myśl o dodatkowych 170 milionach muzułmanów - nowych obywateli Indii wzbudza na pewno entuzjazm ich polityków.

Być może przetrwa
Armia pakistańska rozpoczęła w ubiegłą niedzielę działania przeciwko talibom na obrzeżach Doliny Swat - w powiecie Lower Dir i Bunar, opanowanych przez talibów, którzy postanowili poszerzyć dotychczasowe zdobycze w Dolinie Swat. Pretekstem do rozpoczęcia akcji w Dolnym Dir (powiat w Północno-Zachodniej Prowincji Granicznej) był atak na konwój wojskowy oraz eksplozja zabawki-miny, w wyniku której zginęło 11 dzieci. Podobno zamach na dzieci - tak napisała Gazeta Wyborcza - był zemstą za odmowę rodziców, którzy nie chcieli, aby ich dzieci szkoliły się na zamachowców-samobójców. W kilkudniowych walkach zginęło ponad 100 talibów i 10 żołnierzy, a oba powiaty podobno zostały od talibów uwolnione.

Będzie o czym rozmawiać
W najbliższym tygodniu do Waszyngtonu na intensywne rozmowy trójstronne z prezydentem Obamą przybywają prezydenci Afganistanu i Pakistanu. Będą mieli o czym rozmawiać. Okazuje się bowiem, że w Pakistanie w najlepsze prowadzone są - w pobliżu granicy z opanowaną przez talibów prowincją - prace nad dwoma nowymi reaktorami atomowymi. Mają one najprawodopodobniej dostarczyć więcej materiału do produkcji nowych bomb atomowych. Pakistan uważa chyba, że jego aktualny arsenał dwustu bomb jest niewystarczający. W ostatnim czasie arsenał ten został umieszczony w różnych miejscach kraju, żeby zwiększyć jego bezpieczeństwo.

Na świecie spadła ilość zamachów terrorystycznych. Nie wszędzie.
Liczba ataków terrorystycznych na świecie zmalała w 2008 o 18%, ale i tak było ich 11 770. Liczba ofiar śmiertelnych spadła z 22,508 do 15,765. Za spadek odpowiada głównie poprawa sytuacji w Iraku. Ogromny wzrost zamachów terrorystycznych nastąpił jednak w Pakistanie - od 2006 roku ich liczba wzrosła czterokrotnie.

Taliban zagrozili mediom "ponurymi konsekwencjami"
W rozwieszonych przy siedzibach pakistańskich mediów plakatach komendant talibów zagroził mediom "ponurymi konsekwencjami" jeśli będą nieobiektywnie albo nieżyczliwie pisać o talibach. Plakaty powieszono przy siedzibach tych gazet i rozgłośni, które przez talibów właśnie za "nieżyczliwe" i "nieobiektywne" są uznawane. Na dobro pakistańskich dziennikarzy trzeba powiedzieć, że ich przedstawiciele odrzucili żądania talibów.

Półwolność słowa
To, czego domagają się talibowie, jest może ekstremalne, ale nieźle wpisuje się w islamskie myślenie o wolności słowa.
Zakończona właśnie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich międzynarodowa konferencja specjalistów od prawa islamskiego wypowiedziała się za wprowadzeniem w krajach arabskich przepisów gwarantujących wolność słowa. Nie jest to jednak specjalny powód do radości.
Islamscy znawcy prawa dosyć interesująco rozumieją bowiem wolność słowa. Jest nią "wyrażanie takich poglądów w sprawach indywidualnych lub publicznych, które są korzystne dla zbiorowości lub jednostki". Dowiadujemy się też, że "celem wypowiadania poglądów powinno być dobro muzułmanów i szerokiej publiczności". Władze państwowe będą oczywiście decydować, czy poglądy są korzystne i w jakiej intencji były wypowiadane. Następna konferencja tych wybitnych intelektualistów zajmie się pewnie demokracją i zdefiniuje ją jako rządy władcy w interesie poddanych.

Śpiewaczka z Pakistanu zabita
Ayman Udas, matka dwójki dzieci, popularna śpiewaczka z Peshawaru, "tętniącej życiem stolicy" Północnowschodniej Prowincji Pakistanu, została zamordowana przez swoich dwóch braci, którzy nie akceptowali jej rozwodu, ponownego małżeństwa a także nie-islamskiego zajęcia: śpiewania. W Pakistanie narasta zagrożenie dla artystów, których zwalczają talibowie. W styczniu w Dolinie Swat zamordowana została tancerka, na której ciele znaleziono kartkę z napisem: "nieislamskie głosy nie będą tolerowane". Obejrzyjcie galeria kobiet zamordowanych "ze względu na honor", http://atlasshrugs2000.typepad.com/atlas_shrugs/2009/03/honor-killing-islams-gruesome-gallery.html

Walka z Koptami przez atak na świnie
Władze egipskie wydały decyzję o rozpoczęciu w sobotę przymusowego zabicia wszystkich - ponad 250 tysięcy - świń hodowanych w tym kraju, pod pretekstem walki z zagrożeniem wirusem świńskiej grypy. Ponieważ dla muzułmanów świnie są zwierzętami nieczystymi, w Egipcie hodują i jedzą je tylko chrześcijańscy Koptowie, którzy potraktowali decyzję rządu jako kolejny przejaw dyskryminacji. Trochę trudno im się dziwić -zagrożenie ze strony świń wirusem świńskiej grypy , nie występuje, co wyraźnie stwierdziła Światowa Organizacja Zdrowia WHO - wirus przenoszony jest bowiem przez kontakty ludzi między sobą. Jak zwykle w takich sytuacjach, ucierpią nie te świnie, co trzeba.

Dzisiaj świnie, jutro kościoły
Koptowie nie tylko przez swoje świnie zagrażają państwu egipskiemu. W ubiegłą niedzielę egipskich 700 policjantów zostało wysłanych do zburzenia budynku, kupionego przez Koptów, a który wg władz mógł stać się ich kościołem. Podobno budynek miał o kilka cegieł za dużą wysokość, co potraktowano jako pretekst do jego zburzenia. W trakcie akcji ciężko pobito rodzinę, która mieszkała na terenie i pilnowała budynku. Do akcji wybrano niedzielę rano, kiedy Koptowie przebywają na nabożeństwie. Pomimo tego wierni i ich ksiądz przybyli bronić budynku, z efektem przewidywalnym- księdza i wiernych poturbowano a budynek zburzono. Do zburzenia zostało władzom egipskim tylko około 10 milionów innych budynków naruszających prawo budowlane. Od czegoś trzeba jednak zacząć, bo jak mawiali starożytni - dura lex, sed lex.

"Komandosi" Izrael - "Piraci" Somalia 1:0
"To było jak wojna" powiedział kapitan Ciro Pinto. Somalijscy piraci, którzy o 900 km od wybrzeży Somalii zaatakowali wielki włoski statek wycieczkowy, musieli się mocno zdziwić. Po raz pierwszy w historii somalijskich piratów na gęsty ostrzał z broni palnej, który miał przerazić załogę i umożliwić piratom opanowanie statku, odpowiedzieli z pokładu strzałami z pistoletów ochroniarze - byli izralescy komandosi. Okazuje się, że ochroniarzami na wielu statkach są ludzie, którzy przeszli przez izraelskie oddziały specjalne, szczególnie oddziały specjalne marynarki wojennej. Piraci odpłynęli

Naśladowca Zagłoby skazany na karę śmierci
Sąd w Hebronie, w Autonomii Palestyńskiej rządzonej przez bardzo umiarkowany Fatah skazał na karę śmierci Palestyńczyka, oskarżonego o sprzedaż ziemi Izrealczykom. Władze Autonomii uważają takie działania za zdradę kraju. Kary śmierci najprawdopodobniej nie zatwierdzi jednak prezydent Autonomii Abbas.
Ciekawostką jest fakt, że wg prokuratora "ziemia ta nie należała do oskarżonego, który posłużył się przy jej sprzedaży sfałszowanymi dokumentami". Ta hebrońska logika jest dla mnie trochę za trudna: jeśli sprzedał Izraelczykom nie swoją ziemię, to powinien dostać medal za oszukanie wroga, a nie karę śmierci za zdradę.

Izrael użyje świńskiej grypy do rozprzestrzeniania zarazy w sąsiednich krajach arabskich...
... doniósł saudyjski dziennik Al-Riyadh. Dowodem jest fakt, że pierwszy przypadek tej choroby na Bliskim Wschodzie rozpoznano w Izraelu (chyba dlatego, że w innych krajach regionu służba zdrowia nie odróżni świńskiej grypy od normalnej). Jak wiadomo, Izrael już od dawna próbuje niekonwencjonalnych metod walki z wrogimi krajami. Dwa lata temu kontrwywiad irański przechwycił 14 wiewiórek, które przemycały przez granicę tego kraju wyposażenie szpiegowskie - najprawdopodobniej właśnie z Izraela. Al-Riyadh twierdzi też, że w walkach w Libanie i Gazie Izraelczycy posługiwali się dzikimi świniami, które niszczyły zbiory (ONZ powinien zbadać, czy jest to zbrodnia wojenna zakazana przez którąś z międzynarodowych konwencji, najprawdopodobniej tą o stosowaniu broni biologicznej).

8-letnia Saudyjka uzyskała rozwód
W słynnej sprawie saudyjskiej dziewczynki, wydanej za mąż za faceta, który mógłby być jej dziadkiem, są dobre wiadomości. Początkowo sąd pierwszej instancji odrzucił wniosek o anulowanie małżeństwa, wydając orzeczenie, że małżeństwo nie powinno być skonsumowane przed osiągnięciem przez dziewczynkę dojrzałości płciowej, czyli przez najbliższe dwa-trzy lata. Teraz pod nadzorem sędziego prawnik reprezentujący dziewczynkę wynegocjował z mężem udzielenie jej rozwodu.
Dziewczynka, mieszkająca z matką, nie była nawet świadoma tego, że została wydana za mąż przez nieobecnego ojca, który w ten sposób rozliczył się z zobowiązań finansowych ($13,000) wobec kolegi. Prawnym opiekunem dziewczynki, której rodzice są rozwiedzeni, był (jak zwyczajowo w islamie) tatuś. Dwie komisje w parlamencie saudyjskim (jest takie ciało, głównie doradcze) rozpoczęły teraz debatę nad ustanowieniem minimalnego wieku dla zawarcia małżeństwa - obecnie, zgodnie z prawem islamskim i przykładem Mahometa, który poślubił dziewięciolatkę, takiego ograniczenia nie ma i imamowie saudyjscy się mu sprzeciwiają.

Na podstawie internetowych wiadomości z: AFP, AP, Gazety Wyborczej, Voice of America, The Guardian, The New York Times, www.thememriblog.org, www.hindu.com, http://business.maktoob.com, The Los Angeles Times
* Osobisty przegląd tygodnia ukazuje się na portalu www.europa21.pl

Brak komentarzy: